Zagaił sąsiad Kowalski swojego sąsiada Nowaka:
– Czy mógłbym się panu wysrać na wycieraczkę?
– Ale no co pan! Jak pan śmie i w ogóle co to za pytanie?!
Historia powtarza się codziennie tak długo jak wypada ciągnąc temat.
W końcu Nowak z rana znajduje na owej wycieraczce regularny ludzki stolec. Pędzi do Kowalskiego, no bo któż by inny odwalił mu taki numer.
– Panie Kowalski, co robi ta kupa na mojej wycieraczce!?
– Panie Nowak! Konsultacje społeczne były? Były!
