Dowcip, kawał - Ulicą jedzie na wózku kaleka bez nóg. Podbiega dresiarz i mówi: - ...

Wczytuję oceny...

Ulicą jedzie na wózku kaleka bez nóg. Podbiega dresiarz i mówi:
– może kupi pan adidaski?
– kaleka na to: czemu sie ze mnie wyśmiewasz nie widzisz że ja nie mam nóg?
Kaleka pojechał na posterunek po czym mówi:
– a tam taki jeden się ze mnie wyśmiewał
a policjant:
– no to trzeba było kopnąć go w dupe!
Kaleka załamany pojechał do baru, walnął setkę a barman:
– no to może na drugą nogę?
Kaleka pojechał do domu i opowiada żonie jaki on też jest biedny, a żona:
– zrobię ci kawe, to postawi cię na nogi.