Dowcip, kawał - Pewien człowiek wchodzi do sklepu wieloartykułowego i wsadza do kosz...

Wczytuję oceny...

Pewien człowiek wchodzi do sklepu wieloartykułowego i wsadza do koszyka kilka paczek z jedzeniem dla psa. Gdy jednak przychodzi do kasy, kasjer mówi:
– Ma pan psa?
– Mam.
– A ma pan psa ze sobą?
– Nie, jest w domu.
– Niestety, nie mogę panu sprzedać karmy bez zobaczenia pana psa. Przykro mi.
Koleś więc odszedł, wkurzony, bo pies nie włazi do samochodu, a dwa kilometry do sklepu nie chciało mu się chodzić z psem na smyczy, więc następnego dnia przychodzi i zabiera karmę dla kotów, myśląc, że może tym nakarmi zwierzaka. Kasjer znowu jednak:
– A kota pan ma?
– No oczywiście, że mam, w końcu kupuję karmę.
– A mogę go zobaczyć?
– Przecież jest w domu!
– W takim razie nie mogę sprzedać panu karmy.
I koleś znowu wkurwiony poszedł do domu. Następnego dnia przychodzi do sklepu z papierową torbą w dłoni. Podchodzi do kasjera i wkłada jego rękę do torby.
– Co…? – dziwi się kasjer. – Jakieś takie miękkie i ciepłe…
– No widzi pan. To czy mogę kupić trochę papieru toaletowego?