Dowcip, kawał - Świeże małżeństwo, noc poślubna... Teść: ...nad ranem zięć s...

Wczytuję oceny...

Świeże małżeństwo, noc poślubna…
Teść: …nad ranem zięć schodzi na śniadanie z pięterka, zahacza teścia, gadka szmatka. Teściu się pyta:
– I jak tam poszło? Będzie wnuk?
– Nie będzie!
– Jak to nie będzie?
– Ano nie będzie.
– Dlaczego?
– Bo nie wchodzi.
– Jak to nie wchodzi?
– Ano nie.
– Słuchaj – mówi teść – weź na ślinę posmaruj i na pewno wejdzie.
Na drugi dzień nad ranem uśmiechnięty Teść podchodzi do zięcia:
– I jak, będzie wnuk?
– Nie będzie!
– Jak to? Dlaczego?
– Bo nie wchodzi!!!
– Słuchaj weź trochę oleju na palec i wysmaruj na pewno pójdzie.
Następnego dnia podbudowany ojciec poradami podchodzi do zięcia:
– I jak poszło? Będzie wnuk?
– Nie będzie!!!
– Jak, kurna olek, nie będzie?
– Bo nie wchodzi.
– Słuchaj, weź całą szklankę, zalej olejem, włóż do niej penisa, pomocz go pod wieczór z godzinkę i na pewno wejdzie, nie ma bata na marychę. Ranek, sytuacja się powtarza. Pełen nadziei Teść podchodzi do zięcia i pyta go:
– I jak, będzie wnuk?
– Nie będzie!!!
– Jak to nie będzie? A moczyłeś go w szklance tak jak ci mówiłem?
– Nie wchodzi!!!!!