Dowcip, kawał - - Tato, a co to takiego "dysonans poznawczy"? - To jest coś...

Wczytuję oceny...

– Tato, a co to takiego "dysonans poznawczy"?
– To jest coś takiego, jak ulicą sobie jedzie beemka, w środku łysy kark, za burtą zimny łokieć, a ze środka zamiast standardowego umcs-umcs-umcs dobiega II koncert fortepianowy Rachmaninowa.