Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dziecko szarpie matkę za rękaw i mówi:
– Mamo, mamo chce mi się jeść i pić.
Obok stoi facet i doradza:
– Niech mu pani kupi arbuza to zje i się napije.
Na to matka:
– Zwal se pan konia nogami, to se pan por*chasz i potańczysz.
