Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i myśli:
– Oj, żeby tylko nie spotkać wilka, bo jak mówiła babcia, pewnie mnie zgwałci…
Nagle, z krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerażony tym, co się zaraz stanie (wg słów babci), powoli ściąga majtki, a wilk na to:
– Co ty, co ty… srać tu przyszłaś??? Dawaj koszyczek!!!
