Facet jest na pogrzebie prawnika i zaskakuje go liczba osób biorących w nim udział. Zwraca się do ludzi zgromadzonych dookoła siebie:
– Dlaczego wszyscy przyszliście na ten pogrzeb?
Odpowiada mu facet stojący naprzeciwko niego:
– Jesteśmy jego klientami.
– Wszyscy przyszliście złożyć mu hołd? Jakie to wzruszające.
– Nie, przyszliśmy się upewnić, że nie żyje.
