Idzie se turysta lasem,dzien sie powoli konczy wiec szuka jakiegos noclegu. Patrzy jest jakas bacowka, puka i pyta czy sa miejsca na nocleg. – Pewno ze som- mowi baca. – Ale baco nie macie zadnych dzieci w domu bo ja rano lubie pospac dluzej? – A no ni mom ni mom, wchodzta. No i tak turysta poszedl sobie spac. Rano godzina 5 a tam troje dzieci biega rzuca sie czym popadnie dre ryje na calego, ten ostro podkurwiony idzie do bacy i mowi – Baco jakze to tak spac nie mozna mowiliscie ze nie macie dzieci!! – Dzieci? To nie som dzieci, to som skurwysyny! – odpowiada baca.
