Dowcip, kawał - - Panie Lippa! - oburza sie bankier. - Jak pan śmie oświadczać się...

Wczytuję oceny...

– Panie Lippa! – oburza sie bankier. – Jak pan śmie oświadczać się mojej córce?! Pan nie masz ani interesu, ani pieniedzy, ani nawet posady!
– Tak… ale mam widoki…
– Co? Widoki? W takim razie panu potrzebna lornetka, a nie moja córka!