Dowcip, kawał - W sklepie - Po ile są te akordeony? - Po 140 tysięcy panie władzo. ...
Wczytuję oceny...
W sklepie – Po ile są te akordeony? – Po 140 tysięcy panie władzo. – A dlaczego pani mówi do mnie „panie władzo”, jak ja przyszedłem po cywilnemu? – Bo to są kaloryfery.